This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#5 77/365
1 streak
#339
Day 339
Dzisiaj miałam ciężki dzień ale właśnie się kończy.
#353
Day 353
Drobna zakupy.
#354
Day 354
Kolejny stresujący dzień za mną. coraz bliżej do Świąt. Może w końcu będzie chwila spokoju.
#355
Day 355
23 grudnia. Róża w rozkwicie.
#24
Day 24
Tak teraz 16 latkowie przywożą się na urodziny. Za moich czasów nikomu się to nawet nie śniło. Na urodziny szło się pieszo. Czas wszystko zmienia,trze...
#48
Day 48
Tak powstaje Lublin
#65
Day 65
Był to cichy ale obfity w przemyślenia dzień. Był czas na indywidualny spacer i rozmowę z Panem Bogiem.
#97
Day 97
W ogródeczku, bo przez koronawirusa teraz tylko tu się można wypuścić.
#124
Day 124
Czas dalej biegnie cudownie wolno.
#150
Day 150
Nasz pupil. Dom bez kota to nie dom.
#163
Day 163
Popołudnie w stajni.
#307
Day 307
Szybka kolacja. Świętujemy imieniny syna Karola.
#329
Day 329
Tak pracują ludzie. Aż nie chce się uwierzyć że da się cokolwiek ogarnąć w takich warunkach.
#334
Day 334
Życie czasami bywa ostre jak papryczki chili.
#338
Day 338
Dzień spędziłam rodzinnie i bezpiecznie pod własnym dachem. Pandemia mnie nie ogranicza czasami świadomie wybieram ucieczkę we własne cztery kąty. No...
#342
Day 342
Dziś stałam się posiadaczką nowej inwestycji. #theme-details.
#348
Day 348
Święta przed nami, Ozdoby zniesione ze strychu.
#29
Day 29
Dzisiaj tylko 16 lat wcześniej urodził się mój młodszy syn Łukasz. Dziękuję Panu Bogu za taki dar. Dzieci pozwalają mi czuć każdego dnia, że żyję i ka...
#43
Day 43
Każdego dnia dziękuję za to, że budzę się i znowu mogę otworzyć oczy.
#76
Day 76
Kwarantanna to dobry czas na odkurzenie książek.
#143
Day 143
Białe tulipany.
#185
Day 185
Kazimierz dolny
#317
Day 317
Ratuje stare. Dzisiaj po raz drugi w życiu podeszłam do pracy z opalarką i zdzierałam kolejne warstwy farby. Trwalo to prawie cały dzień. Czy warto? P...
#325
Day 325
Kraków. Stare miasto.