This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.

Szymon Kuzniak

Amateur photographer. Casual runner. Father. Reader.
#3 131/365
3 streak
#558
Day 558
Storm
#572
Day 572
Rolls
It became a tradition that every Friday I am baking rolls for breakfast. That's good tradition. I wonder how it will last when I stop running on...
#591
Day 591
It's Sunday again
Which means running long distances. 28 kilometres today.
#602
Day 602
#604
Day 604
#601
Day 601
#609
Day 609
#619
Day 619
No other photos taken that day
#733
Day 733
Ubrane drzewa
Pozostałości festiwalu sztuki. No i w końcu uznałem, że jak aparat ma się kurzyć, to mogę go równie dobrze brać ze sobą na spacery.
#739
Day 739
Samolocik
Latają cały dzień po moim niebie. Ani chwili spokoju. I tak dobrze, że akrobacji nie ćwiczą.
#758
Day 758
Aleja
#788
Day 788
Bułki
Dzisiaj wolne, to można zaszaleć i przygotować pyszne, świeże bułki.
#791
Day 791
Wieża
#792
Day 792
Do celu
#802
Day 802
Słonik
I kolejne zdjęcie robione przy okazji mycia zębów. Cięższy okres ostatnio. To na pewno ten listopad...
#817
Day 817
Pizza party
Zostałem z dwójką maluchów. Gdyby nie pomoc mojej córki, to chyba bym z domu uciekł z krzykiem 😀
#824
Day 824
Ciąg dalszy
... mojego mini kryzysu. Ale jest chęć, żeby wrócić do regularnego dodawania zdjęć. Może to jest właśnie ten dzień. Fotka na ostatnią chwi...
#836
Day 836
Gdyby James Bond miał dzieci...
To filmy o nim zaczynały by się w taki sposób.
#846
Day 846
Szklanki
#259
Day 259
Cakes
#368
Day 368
Rico
When there is nothing good to photograph there is always the dog.
#373
Day 373
Shadows
Playing with my son. Precious time.
#386
Day 386
Waiting
#387
Day 387