This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.

Szymon Kuzniak

Amateur photographer. Casual runner. Father. Reader.
#3 131/365
3 streak
#742
Day 742
Rynek
Widok z ogródka kawiarni. Znaczy było ciasto 😁 nie ma to jak szarlotka na gorąco, z lodami.
#744
Day 744
Balony
Częsty widok nad Lesznem. O ile wstaję się odpowiednio wcześnie :D
#748
Day 748
Pomidor
Niby tyle się dzisiaj działo, a nie było kiedy pstryknąć zdjęcia. Pomidorek w ostatniej chwili.
#765
Day 765
Rynek
No i jestem na bieżąco. A mało brakowało, żebym w ogóle zapomniał wrzucić zdjęcie.
#772
Day 772
Potop
#776
Day 776
Meh
Zamiast robić zdjęcia, pojechałem coś zjeść...
#781
Day 781
Okulary
Takie tam. Na ostatnią chwilę.
#784
Day 784
Wschód
Warto było wstać i tłuc się na wieżę widokową. Nawet pomimo tego, że oryginalnie nie miałem tej wieży w planach 😁
#788
Day 788
Bułki
Dzisiaj wolne, to można zaszaleć i przygotować pyszne, świeże bułki.
#806
Day 806
Trudno nadążyć
Nawet aparat ma problem
#814
Day 814
Kiedy jeszcze był śnieg
#823
Day 823
Impreza świąteczną w stylu zombie
Ciekawy pomysł... Taki niekonwencjonalny. Pierwszy raz miałem nakładamy makijaż!
#832
Day 832
Nagie drzewo
#835
Day 835
Gwiazda betlejemska
#836
Day 836
Gdyby James Bond miał dzieci...
To filmy o nim zaczynały by się w taki sposób.
#844
Day 844
Zachód słońca nad zamkiem
#848
Day 848
Wejście
#852
Day 852
Z drogi
#853
Day 853
Stary młyn
#854
Day 854
Śniadanie na mieście
#855
Day 855
Owoce
#858
Day 858
Szkoła
#859
Day 859
Lotnisko
#732
Day 732
Serwis
Zepsuty bagażnik. Niby samochód jest sprawny, ale się do niczego nie nadaje. No chyba żeby gdzieś samemu pojechać :D