ᛒᚱᚨᚾᚾ᛬ᛟᚷ᛬ᛁᛊ Long story short: wyrwała się z ręki razem ze smyczą w pogoni za koziołkiem sarny (wypadł z krzaków 3m dalej); trzeciego dnia poszukiwań była widziana jak idzie od strony lasu, potem gdzieś w polu, ostatecznie wróciła sama, smycz była przegryziona. Musiała się gdzieś zaplątać w gęstwinie, dlatego nie widział jej dron ani nie wróciła od razu.
Lido Dzięki, kilka lat temu też miałam psa , był członkiem rodziny i bardzo dokładnie rozumiem Twoje emocje. Dobrze, że wszystko skończyło się szczęśliwie.
Lido Dobrze,, wszystko skończyło się szczęśliwie. Czy Kira przestraszyła się czegoś? Jak ją znalazłaś?