Na to miejsce trafiłem przy okazji swojej pracy, kiedy wracałem ze zlecenia. W samym środku lasu pusty parking. A na pustym parkingu zamknięta grillownia dla kierowców. Nie jest to widok przygnębiający czy ponury, ale w moim odczuciu bliższy mu jest swojego rodzaju realizm magiczny. Takie polskie Twin Peaks… Co sądzicie?
Michał Polskie Twin Pigs brzmi dobrze. Jeszcze lepiej, jakby za wielką wodą mówili "O, wygląda jak amerykańska Stara Brzeźnica" 😉