Na to miejsce trafiłem przy okazji swojej pracy, kiedy wracałem ze zlecenia. W samym środku lasu pusty parking. A na pustym parkingu zamknięta grillownia dla kierowców. Nie jest to widok przygnębiający czy ponury, ale w moim odczuciu bliższy mu jest swojego rodzaju realizm magiczny. Takie polskie Twin Peaks… Co sądzicie?