This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#174
Day 174
Koleś z psem
#177
Day 177
U progu lata
#theme-summer
#189
Day 189
Bajka o szczęliwym domu
Widzisz? Tu była kuchnia, łazienka, a tam duży pokój. Tymi schodami wychodziliśmy do pracy, wracaliśmy ze szkoły. Dom nie wytr...
#231
Day 231
Słońce na porannej kawie
Czasami rano wpada do mnie słońce na poranną kawę. #theme-mono
#176
Day 176
Letnie harce
#theme-summer
#34
Day 34
Spoglądanie
Pałacyk Myśliwski Habsburgów w Wiśle fascynuje mnie od lat. Mam przed oczami polanę Przysłop pod Baranią Górą i jej okropne, kanciasto-bur...
#186
Day 186
Czarne sztylety
#theme-pastel
#42
Day 42
Podążanie
Szałasy w Dolinie Olczyskiej - zachwyciły mnie. Znów tu jestem. O zupełnie innej porze dnia, innej porze roku. Można by nawet powiedzieć, że...
#114
Day 114
Perskie oko
Puściła do mnie. Wiosna ta, wreszcie. #theme-spring
#117
Day 117
Rozpamiętywanie
#theme-spring
#202
Day 202
Turlanie
Wracam sobie z Gór Opawskich. Jadę przez jakieś wioski, bo znów skusiła mnie malownicza droga i zadziałał magnes miejsc, gdzie diabeł mówi do...
#219
Day 219
W fontannie
#theme-water
#226
Day 226
Mijanie
Tuż obok ruderki. Wzajemnie dotrzymują sobie towarzystwa. Uwielbiam takie klimaty. Nieco zrujnowane #theme-mono
#56
Day 56
Pilsko pełne cudów
Wszędzie cuda, gdzie się wzrok nie zawiesi, no istne cuda. Totalny nadmiar cudów! I jak tylko Iwonka powiedziała, żebym się odwraca...
#182
Day 182
Spotkanie o poranku
#187
Day 187
Wyłanianie się
#192
Day 192
Przestrzeń życiowa
#195
Day 195
Oka mgnienie
Zachwyt na łące pełnej kwiatów. Istne państwo motyli.
#180
Day 180
Salvador
#351
Day 351
Delight
Już wiem, co się znajduje między okładką początkową „Waldena” i jego końcową. Kiedy zbliżam się do końca książki, chcę, żeby się nie skończyła...
#54
Day 54
Krajobraz z kolesiem
Jadę sobie rowerkiem. Najpierw niewinnie, jak człowiek, po uliczkach, chodniczkach. Taki relaks przed pracą. Jest też plan - wpaś...
#100
Day 100
Jedna trzecia
Lubię niespodzianki. I drogę lubię. A to właśnie jest ze sobą sprzężone. Wychodzisz i nigdy nie wiesz, dokąd dotrzesz. #theme-books
#111
Day 111
Sacrum czy zwykłość?
Czekałam na ten 111 dzień. Chciałam, żeby to był piękny dzień i żeby coś dobrego się wydarzyło. I tak się właśnie stało. Wyprawa...
#156
Day 156
Życie to jest teatr.
Mieniący się różnymi scenami, przybierający nieoczekiwane zwroty, rzadziej oczekiwane. Nieustannie tworzący się na naszych oczach...