This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#84
Day 84
Wieczorne rozpływanie się
Nagle decydujemy się z mamą na spacer przy zachodzącym słońcu. Rozpływamy się w kolorach, zapachach i śpiewających ptakach....
#92
Day 92
Zdjęcie narcystyczne
Dobrze o tym wie. Za oknem szare niebo. Całe kwitnienie dopiero w potencjale. Pojawia się ON. I panoszy się po całym domu. Taki k...
#119
Day 119
Czekając na wiosnę
Buszowanie po miejskich klombach zaliczone.
#260
Day 260
Plotkarze
#289
Day 289
Metalowy poranek
#theme-metal
#294
Day 294
Piąta strona świata
Wbiło mnie w fotel.
#345
Day 345
Z auta
W pogoni za ułudą likwidacji bólu.
#360
Day 360
Teoria strun
#22
Day 22
Wieczorny wehikuł czasu
Wyszłam wieczorem. Nie mogę tkwić w czterech ścianach ciągle, bo jak się za długo tak siedzi, to one, jak nie patrzysz, przybl...
#78
Day 78
Praca praca praca
Dobrze, że w pracy są okna. I to właśnie tak wygląda. Że pracujesz. A oni nie wiedzą, że wcale Ciebie tam nie ma. Bo Ty sobie właśni...
#82
Day 82
Kropka nad i
Czasami drobiazg całkowicie zmienia znaczenie.
#238
Day 238
Bieszczadzkie chaty
#269
Day 269
Samotnica
Ciągle w pogoni za światłem. Budzę się, ciemno. Kończę pracę, ciemno. Czy w ogóle jest jakiś dzień jeszcze? Ziemia krąży wokół słońca czy op...
#274
Day 274
Akwarelowanie
Dziś spędziłam dzień na bardzo miłym spotkaniu z rodziną. Z okazji 50 rocznicy ślubu mojej cioci i wujka. Najczęściej nie spotykamy się....
#336
Day 336
Wiosna
#theme-vernal
#27
Day 27
Aromaty
Urodziny Jasia. Wspaniałe spotkanie wśród przemiłych i radosnych ludzi. Życie jest pełne aromatów. Smak przyjaźni - dziś właśnie nim się rozko...
#89
Day 89
Oda do radości
Zaczęło się. W każdym zakamarku duszy. Wszędzie, gdzie najmniejszym promyk dociera. Zaczyna się życie. I tańczy!
#106
Day 106
Niebo dziś wyszło
Zastanawiam się, gdzie ono było cały czas.
#175
Day 175
Kapliczka św. Franciszka
Święty Franciszek, fajny gość.
#256
Day 256
Ad astra
Podobno najwyższa budowla drewniana w Europie. Fascynujące. Z wielu powodów.
#285
Day 285
Czarodziejstwo
Jechałam samochodem. Znad stawów połyskiwało czarodziejstwo. Musiałam szybko wybrać, albo skręcę, zatrzymam się i będę brodzić w błocie...
#299
Day 299
Koniec świata
W dniu ataku na Ukrainę, ludzie szli do pracy, świeciło słońce, niebo było niebieskie. I przypomniała mi się "Piosenka o końcu świata" C...
#308
Day 308
Wiosna o poranku
Poranki są fajne. Uwielbiam ten moment tuż przed stworzeniem świata. Totalnie potencjalny. Wszystko jest możliwe i nic nie jest jeszc...
#312
Day 312
Okno na peron 9 i 3/4
Bywało czasami tak, że bardzo chciałam umieć malować. Niby chcieć to móc, ale jednak częściej w życiu spotykałam sytuacje, w któ...