This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#249
Day 249
Pocałunek
Dziś przechadzałam się po mieście pod rękę z Picassem, może i Braque nam towarzyszył. Nie wiedziałam, że w kącie zaniedbanego podwórka wpadn...
#291
Day 291
Sztruksorób
#theme-metal
#330
Day 330
Mój dom kiedyś
Jest taki plan. Kiedy tylko odwikłam się z powinności społecznych. Tymczasem wybyłam na górskie przestrzenie wypuścić wolno ducha. Jak...
#398
Day 398
Randka pod operą
Siedzę w świetnym miejscu. Dinette. Piję kawę. Mam stolik z widokiem na ulicę. Patrzę więc. Po drugiej stronie lustra siedzi chłopak....
#69
Day 69
Brzydkie kaczątka
W drodze ze sklepu z mamą wstąpiłyśmy nad stawy. Obstąpiły nas brzydkie kaczątka, z szyjkami puchowymi, skrzydłami już anielskimi. W...
#81
Day 81
Zwyczajność
Zwyczajność przysiadła na parapecie. Zwyczajnie piękna.
#103
Day 103
Teatr
Wiele rzeczy jest teraz pandemicznie niemożliwych. Do niedawna słowo pandemia nie miało żadnych konotacji z rzeczywistością. Tymczasem uwielbiam...
#107
Day 107
Kandelabry zapłonęły!
Niebieskie niebo tak mnie zadziwia po tych wszystkich ponurych dniach, tak, jakbym nigdy wcześniej tej niebieskości nie widziała...
#118
Day 118
Zaczarowanie
Lubię sobie pobuszować. Coś mnie tam zaczarowuje zawsze. #theme-spring
#170
Day 170
Impresje czerwcowe
#232
Day 232
Bezimienność
Też prześladują Cię wszędzie maski?... 😅 Maska ze spektaklu "Bezimienne dzieło" w Teatrze Witkacego w Zakopanem. Któregoś roku. Znakomity...
#260
Day 260
Plotkarze
#295
Day 295
Nadzieja
Coś, co powoduje szybsze bicie serca, a zarazem odziera z niepewności i lęków o to, co się może zdarzyć.
#360
Day 360
Teoria strun
#385
Day 385
Zanurzanie się w Colmar
Ostatni dzień wakacji
#448
Day 448
Trzy butelki, trzy słońca
#37
Day 37
Zatrzymanie
Dziś zostały zatrzymane wszystkie pechy przewidziane na ten rok. Zakończyłam podróż, która zaczęła się 16 stycznia... Odebrałam samochód,...
#40
Day 40
Przez lodowy las
Chcesz być sama, w nocy , w lodowym lesie? Pewnie nie chcesz. Ale jesteś. I co się okazuje? Że wyobrażanie sobie problemów jest chyba...
#60
Day 60
Panta rehi
Jeszcze wieczorkiem wszystko wokół schroniska pływało, dziś wczesnym rankiem znów skute. W niedzielę doświadczyłam magicznej zimy na Pilsku...
#66
Day 66
Ścieżki
Wychodzę gdzieś. Najlepsze w wychodzeniu jest to, że się nie wie, dokąd się dojdzie. I jeszcze to, jaki cud się zobaczy. I jacy ludzie zapadną...
#87
Day 87
Słońce krążące w żyłach
Zielone arterie, mnóstwo zielonych arterii, a w nich strumienie światła, zielona krew. Emanacja życia! #theme-houseplants
#277
Day 277
Siedemnaste piętro
W pracy. Rano odebrałam Olympusa z serwisu. Naprawa 1/3 ceny zakupu. Takie życie. Problemy pierwszego świata. Patrzę przez okno. Po...
#294
Day 294
Piąta strona świata
Wbiło mnie w fotel.
#328
Day 328
Nocne rozwłóczenie samotności
#theme-city-lines