This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#285
Day 285
Czarodziejstwo
Jechałam samochodem. Znad stawów połyskiwało czarodziejstwo. Musiałam szybko wybrać, albo skręcę, zatrzymam się i będę brodzić w błocie...
#312
Day 312
Okno na peron 9 i 3/4
Bywało czasami tak, że bardzo chciałam umieć malować. Niby chcieć to móc, ale jednak częściej w życiu spotykałam sytuacje, w któ...
#319
Day 319
Krajobraz z białą reklamówką
#325
Day 325
Rowerzysta
Odżyłam trochę :)
#347
Day 347
Ranny ptaszek
#350
Day 350
Ka-moon
Fajny dzień. Zaczyna się powoli, Filiżanka kawy + czytanie Thoreau. Tak mnie wciąga, że niemalże zapominam, że mam dziś długo wyczekiwany rezo...
#15
Day 15
Obłędne koło
Mało wychodzę z domu. Pracuję. Fajna praca, ale to i tak, jak 8 godzin w więzieniu. Każdego dnia. Nie da się żyć samym bujaniem w obłokac...
#27
Day 27
Aromaty
Urodziny Jasia. Wspaniałe spotkanie wśród przemiłych i radosnych ludzi. Życie jest pełne aromatów. Smak przyjaźni - dziś właśnie nim się rozko...
#51
Day 51
Czwarty dzień urodzin
Czwarty dzień urodzin - tych samych oczywiście. Mnóstwo miłych spotkań, rozmów i prezentów. Takie piękne życie po prostu :)
#65
Day 65
Ceglastość
Ciągle otaczają mnie cztery ściany. Od czasu do czasu rozbijam je i wylatuję na niebiańskie przestrzenie. I leeeeeecę... 😊
#71
Day 71
Cisza wieczorna
I wszystko cichnie.
#89
Day 89
Oda do radości
Zaczęło się. W każdym zakamarku duszy. Wszędzie, gdzie najmniejszym promyk dociera. Zaczyna się życie. I tańczy!
#101
Day 101
Dzień po
Dzień po ma w sobie jakąś tęsknotę, Za tym, co właśnie zostało z tyłu. Za tym, co się spełniło. I być może ma w sobie nawet jakąś niepewność,...
#153
Day 153
Wieczorne buszowanie po krzaczorach
Jestem spokojna, bo moje dzieci dotarły na swoje nowe miejsce. Posłałam kolejną porcję pozytywnej energii w ich st...
#161
Day 161
Słońcem malowanie
#171
Day 171
Przed burzą
#271
Day 271
Zdębienie
Dziś wczesnym rankiem miałam sprawę w centrum. Wschodu słońca nie było. Za to był przeraźliwy wschód szarości. Poszłam nad stawy. I tak miał...
#296
Day 296
Niebiańskie szaleństwo
#theme-storm
#299
Day 299
Koniec świata
W dniu ataku na Ukrainę, ludzie szli do pracy, świeciło słońce, niebo było niebieskie. I przypomniała mi się "Piosenka o końcu świata" C...
#303
Day 303
Koniunkcja
A nasz świat pędzi wraz z mgławicami i rozwiewa grzywkę nad czołem...
#356
Day 356
Święty Piotr
Wypisałam się z tego świata na 3 dni. Wzięłam urlop i pojechałam w Tatry. I spotkałam tam Świętego Piotra. Mam też wersję wyraźną Święteg...
#362
Day 362
Bończyka
#28
Day 28
Uwolnienia
Ściany w moim domu były już tak blisko, że skrzydła trzeba było mieć cały czas zwinięte. Wybyłam. Wzięłam urlop i nie ma mnie. To znaczy je...
#64
Day 64
Odwiedziny