This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#162
Day 162
Przed balem
#167
Day 167
Meaningfulness
#178
Day 178
Kościół św. Bartłomieja w Gliwicach
#228
Day 228
Czas ucieka wieczność czeka
To był dzień uruchomienia się ciągu pozytywnych zdarzeń. Pojechałam odebrać długo (chyba aż dwa dni!) oczekiwaną książkę,...
#279
Day 279
2x2
#288
Day 288
Oczodoły
Mam pewien nieodparty pociąg do ruder. Emanuje z nich jakiś blask minionej świetności.
#302
Day 302
Chlewiki
Świadkowie mijającego świata
#306
Day 306
Poranek w Gizie
Posyłanie myśli w inną stronę. To jak chodzenie spać. Konieczne.
#311
Day 311
Przerwa na lunch
Scenki rodzajowe na dzielni
#314
Day 314
Listy do wiosny
... która może nie nadejść
#315
Day 315
A4
w stronę Krakowa
#358
Day 358
Opowieść o dniu wczorajszym
Najlepszy z najlepszych Budzę się. Za oknem to, co zapowiedziała Moutain Weather Forcast. Nie będzie nawet spoglądanie na...
#76
Day 76
Włochatość
Do dziś myślałam, że włochate są tylko szarotki. No ok, i kaktusy bywają. Dziś, buszując w chaszczach, natknęłam się na włochatość samą w s...
#149
Day 149
Kwiatobranie
#166
Day 166
Colourlessness
#201
Day 201
Na Marsie II
Jadę sobie normalnie ulicą dość dużego miasta. Spieszę się do pracy. Jestem w doskonałym nastroju, bo udało mi się jedną sprawę załatwić....
#244
Day 244
Zajączki
Wczoraj były łabędzie, dziś są zajączki.
#247
Day 247
Wychodków fotografowanie
Dziś zdarzyła mi się zabawna dość sytuacja. Wracając z pracy szukałam tematu. Najpierw się wkurzyłam, bo w centrum Katowic za...
#270
Day 270
Pstrowski
Budzę się. Nowy dzień. Każdy nowy dzień jest wspaniały. Wspaniale potencjalny. Celowo budzę się kilka godzin przed rozpoczęciem pracy, żeby...
#280
Day 280
Pozłótka
Każdy dzień może być najzwyczajniejszy w świecie, albo najniezwyczajniejszy. Wszystko zależy od pozłótki. Nic nie wskazywało na żadną nadzwyc...
#282
Day 282
Ostatni zachód słońca w Łabędach
#theme-out-of-focus
#334
Day 334
Filozof
#94
Day 94
Spadanie
Miała być wiosna, a tu spadło się śniegowi, zawirowało, zatańczyło i uleciało chwilę później. Uwielbiam, takie kwietnie :)
#137
Day 137
Wieża ciśnień
Coś się tworzy...