This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#217
Day 217
Jeszcze lato
#220
Day 220
Widzenia
Po pracy wyszłam nad brzeg Rawy. Udałam się w krzaczory nawiedzane przez panów meneli (ale akurat nikogo nie było, tylko ślady bytności), a t...
#221
Day 221
Nagłość
Z drogi zobaczyłam to siano. To ono miało być najpierw. Właściwie najpierw to miało być całkiem coś innego, ale... zostawiłam kartę w lapku i...
#249
Day 249
Pocałunek
Dziś przechadzałam się po mieście pod rękę z Picassem, może i Braque nam towarzyszył. Nie wiedziałam, że w kącie zaniedbanego podwórka wpadn...
#254
Day 254
Temptation
Nie lubię tego szybko ciemniejącego świata. Jest to ciągła pogoń za światłem.
#290
Day 290
Zapuszkowanie
#theme-metal
#32
Day 32
Narada
Wszystko się topi i pływa. Heraklit byłby zachwycony, mruczę pod nosem. Zachwycony... zachwycony... podchwytują przydrożne brzozy. Zatrzymuję s...
#47
Day 47
Dżungla w pokoju
Szarość, wszędzie szarość wymieszana z topniejącym śniegiem i ołowianym niebem. Chodzę taka zszarzała, a raczej snuję się z kąta w ką...
#58
Day 58
Wieczór na Hali Miziowej
Wzięłam sobie urlop. Taki impuls. Chciałam być znów w raju. I jestem :)
#196
Day 196
Zbieg okoliczności
Czasami tak się dzieje, że okoliczności zbiegają się w jednym punkcie życia. Może nawet często. A może nawet zawsze.
#219
Day 219
W fontannie
#theme-water
#223
Day 223
Dotyk nieba
Piękny dzień 😊 Dziękuję Iwonko i Jaśku!
#267
Day 267
Gitarzysta
#theme-wtf
#474
Day 474
Waiting
#25
Day 25
Zdjęcia robię
No co... życie. Radzę sobie jakoś. A ubaw przy tym niezły. Buduję piramidę, dobre duchy odwodzą mnie od myśli wchodzenia na nią. A kto w...
#29
Day 29
Samotność niebieska
Opuszczenie może rodzić samotność. Opuszczam moje miasto. Nie sądzę, żeby było samotne. Brnę sobie śnieżnymi przestrzeniami przed...
#35
Day 35
Kolczastość
Przedzieraliśmy się przez jakąś dziwną dżunglę po awaryjnym lądowaniu na jednej z planet Alfa Centauri... cdn.
#45
Day 45
Herbatka z Maroka
Herbatka z Maroka znajduje się u mnie w kuchni w dużym słoju. Od czasu do czasu tam zaglądam. W tym słoju zamknięty jest cudowny aro...
#48
Day 48
W drodze
Nie miałam zamiaru nigdzie rano wybywać, ale wytworzyła się potrzeba podwiezienia mamy. No to jedziemy. Jeszcze śpię. Policja powinna badać k...
#72
Day 72
Cisza przed wiosną
To jest oczekiwanie na wiosnę. Jeszcze jej nie ma, ale już wszyscy wiedzą, że prawie jest. Wszystko czeka, żeby nagle rozbuchać się...
#80
Day 80
Trzymanie poziomu
Dziś było trochę rozmyślań o planowaniu. Wcale nie trzeba. Szczególnie sztywno się trzymać wyznaczonych celów. Lepiej chłonąć życie....
#112
Day 112
Małe wszechświaty
Pochylasz się, pochylasz... i nagle widzisz. Całą tę ich nieskończoność.
#116
Day 116
Buszując w zbożu
Wyrywam się z więzienia, żeby choć przez chwilę odetchnąć wolnością. Za oknem słońce. Mam nadzieję, że coś pięknego mi oświetli. Wych...
#117
Day 117
Rozpamiętywanie
#theme-spring