This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.

Szymon Rączka

#1 83/365
1 streak
#37
Day 37
Dwie furgonetki później
Ten weekend upłynął mi na niekończącym się procesie wynoszenia rzeczy z piwnicy do pożyczonego dostawczaka, a następnie wynosz...
#67
Day 67
Niegościnna kraina
Moja dwa nawyki, czyli spacery i Tookapic sumują się w pokonywanie różnych tras pieszo oraz uważność. Niestety wraz z nimi przychod...
#76
Day 76
Kiedy dziecko choruje...
... to specjalnie nie ma się pokładów inspiracji do robienia zdjęć i pisania. Także trzymam serię i nic więcej.
#12
Day 12
Nawyk długo się utrwala
Najczęściej jakieś nowe nawyki i eksperymenty w swoim życiu próbujemy robić przez 30 dni. Dobrze widać to chociażby na YouTubi...
#27
Day 27
Po prostu metro
Dzisiaj bez głębszych przemyśleń, więc po prostu lubię jeździć metrem.
#75
Day 75
Bielski rynek
Dziś tak, po prostu.
#79
Day 79
Las dobry na wszystko
Dokładnie tak i to dziś wszystko.
#22
Day 22
Time blocking
Wraz z odnalezieniem nowego narzędzia do planowania wracam do techniki time blocking. Patrząc więc na kalendarz wygląda to podobnie do t...
#26
Day 26
Świat zza krat
Wynalazłem sobie fajne mieszkanie vel apartament na parterze kilka minut na piechotę od pracy i poza tym, że jest bardzo przyjazne to m...
#34
Day 34
Grające barierki
To moja standardowa miejscówka gdzie zawracam podczas moich codziennych spacerów. Kiedy wieje wiatr to barierki te grają bo każda ma...
#40
Day 40
Białystok
Zwykle moje codzienne spracery uskuteczniam w Bielsku, a od połowy lutego też w Warszawie. Dziś jednak stwierdziłem, że może w Białymstoku t...
#41
Day 41
Dawno dawno temu
Istniały kiedyś czasy kiedy to nie można było sobie ot tak zarejestrować domeny. Trzeba było składać specjalny wniosek, wysyłać faks...
#57
Day 57
Najtrudniej jest zacząć
Te cztery stopnie na początku wejścia do góry po zabytkowych murach bielskiej starówki symbolizują dla mnie właśnie trudność z...
#62
Day 62
Sezon rowerowy rozpoczęty
Na tydzień przed setnym dniem codziennych spacerów odważyłem się spróbować swoich sił na rowerze. Czekałem na to już kilka d...
#69
Day 69
Samotnie w lesie
Dziś kolejny dzień egzaminów gimnazjalnych, co oznacza wizytę w Koszarawie, czyli tam gdzie kończy się droga w górach. Tym razem post...
#32
Day 32
Operacja bajzel
Powrót z Warszawy oznacza ciąg dalszy procesu porządkowania i pozbywania się mnóstwa trzymanych przez lata gratów.
#58
Day 58
Mapowanie życia
Kiedy mam wiele na głowie i nie wiem czym najlepiej byłoby się zająć, tworzę sobie mapę tematów, które wymagają mojej uwagi. To pierws...
#72
Day 72
Krok po kroczku ku minimalizmowi
Myślę, że jeszcze 10,000 kroków przede mną zanim w końcu uporam się z ilością posiadanych przedmiotów. Dziś kolejny d...
#78
Day 78
Nie trzeba szukać daleko
Jakoś zupełnie nie myślałem, że przecież bardzo blisko domu mamy góry, a w nich można znaleźć nowe nieznane miejsca. Dziś odk...
#81
Day 81
Dłubaniny ciąg dalszy
Tym razem z komputera przesiadka na drukarkę. Jako, że wielokrotnie doszedłem do tego iż nie potrafię mocno się skupić w bałagan...
#10
Day 10
Wsiąść do pociągu nie byle jakiego
Czasem trzeba gdzieś pojechać i czasem jest to Warszawa, ale praktycznie nigdy samochodem. Wolę pociągiem bo są to...
#19
Day 19
Nawet spoko ten Ursynów
Kolejna wizyta w Warszawie w ramach cotygodniowych wypadów w nowej pracy. Jest fajnie!
#39
Day 39
Dalej na południe
Tym razem moja ulubiona miejscówka była zajęta, więc trafiłem do zupełnie nowego miejsca. Ciekawa odmiana perspektywy od mieszkania...
#48
Day 48
Najbardziej obfotografowane schody w mieście
Jak jestem w BB to bardzo często przechodzę tymi schodami i prawie nie ma dnia żeby ktoś nie robił sobie...