This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#256
Day 256
Ad astra
Podobno najwyższa budowla drewniana w Europie. Fascynujące. Z wielu powodów.
#285
Day 285
Czarodziejstwo
Jechałam samochodem. Znad stawów połyskiwało czarodziejstwo. Musiałam szybko wybrać, albo skręcę, zatrzymam się i będę brodzić w błocie...
#299
Day 299
Koniec świata
W dniu ataku na Ukrainę, ludzie szli do pracy, świeciło słońce, niebo było niebieskie. I przypomniała mi się "Piosenka o końcu świata" C...
#308
Day 308
Wiosna o poranku
Poranki są fajne. Uwielbiam ten moment tuż przed stworzeniem świata. Totalnie potencjalny. Wszystko jest możliwe i nic nie jest jeszc...
#312
Day 312
Okno na peron 9 i 3/4
Bywało czasami tak, że bardzo chciałam umieć malować. Niby chcieć to móc, ale jednak częściej w życiu spotykałam sytuacje, w któ...
#321
Day 321
Podziemne arterie
#344
Day 344
Bana
#347
Day 347
Ranny ptaszek
#369
Day 369
Crazy rainy
Przyszła do mnie maturzystka. Bo jutro matura z angielskiego. Strasznie zestresowana. Biedna. Obraz nędzy i rozpaczy. W sumie uzasadniony....
#381
Day 381
Tchnienie
Dawno, dawno temu opracowałam pewien projekt, w czasach, gdy próbowałam prowadzić biuro turystyczne. Tak niszowe, że segment klientów docelo...
#384
Day 384
Pewnego razu w Belfort
Dziadek, siedzi samotnie przy stoliku. Chyba już skończył jeść, ale zostało jeszcze wino. Miejsce vis a vis puste, pewnie żona...
#452
Day 452
7:07
#453
Day 453
Gilotyna
#454
Day 454
Włóczkowe winogrona w blasku wschodzącego słońca
#28
Day 28
Uwolnienia
Ściany w moim domu były już tak blisko, że skrzydła trzeba było mieć cały czas zwinięte. Wybyłam. Wzięłam urlop i nie ma mnie. To znaczy je...
#71
Day 71
Cisza wieczorna
I wszystko cichnie.
#102
Day 102
Kości zostały rzucone
A może kulki...
#157
Day 157
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy, powolną strugą płynął wytrwale
#171
Day 171
Przed burzą
#266
Day 266
Mankind III
Narty w zboczach Małej Czantorii. Warunki wymagające, muldy jak za komuny. Ale jakoś lubię to. Szczególnie, że wyjazd z przyjaciółmi z pod...
#271
Day 271
Zdębienie
Dziś wczesnym rankiem miałam sprawę w centrum. Wschodu słońca nie było. Za to był przeraźliwy wschód szarości. Poszłam nad stawy. I tak miał...
#296
Day 296
Niebiańskie szaleństwo
#theme-storm
#319
Day 319
Krajobraz z białą reklamówką
#325
Day 325
Rowerzysta
Odżyłam trochę :)