This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#179
Day 179
Wszystko złoto, co się świeci
Poszłam z mamą na lody dziś po pracy. Moja mama jest ze świata, w którym mamy nie chodzą na lody. Mama wyświadcza wszyst...
#322
Day 322
Zmierzch w Ułan Bator
#484
Day 484
Spacer po słonecznym promieniu
#473
Day 473
Cztery kobiety i pies
#56
Day 56
Pilsko pełne cudów
Wszędzie cuda, gdzie się wzrok nie zawiesi, no istne cuda. Totalny nadmiar cudów! I jak tylko Iwonka powiedziała, żebym się odwraca...
#187
Day 187
Wyłanianie się
#373
Day 373
W fontannie
Chodziłam sobie dziś po świecie rozglądając się za jakimś cudem. Zobaczyłam dzieci taplające się w fontannie i tak autentyczną radość z te...
#464
Day 464
A z ócz łuski spadają
#44
Day 44
Time reversing
Codziennie cofamy czas. Nurzając się we wspomnieniach. Ale nie chodzi o tę lekkość myśli, która przebiega po przeszłości wywołując uśmi...
#476
Day 476
Nie wolno siadać na kaloryferach
Dworzec PKP w Zabrzu. Miło, że w czasie ulewy przejście do peronów nie zostało podtopione, jak to czasem tutaj bywało...
#23
Day 23
Szafowatość
Kupiłam raz szafę. Szafę prawdziwą. Nie jestem pewna, czy to nie ona nabyła mnie... Ktoś chciał się jej pozbyć, ja natomiast chciałam, żeb...
#123
Day 123
Madagaskar
#theme-abstract
#197
Day 197
Rozwianie
Wiało dziś. Miałam półgodzinną przerwę na obiad. Wyszłam w poszukiwaniu zdjęcia. Obiad nie zając, a zdjęcie tak. Snułam się wokół wieżowców,...
#202
Day 202
Turlanie
Wracam sobie z Gór Opawskich. Jadę przez jakieś wioski, bo znów skusiła mnie malownicza droga i zadziałał magnes miejsc, gdzie diabeł mówi do...
#207
Day 207
Tramwaj
Dziś w pracy mieliśmy wesele. To znaczy normalną pracę, ale Karolina wychodzi za mąż, więc zrobiliśmy sobie małe święto. I było bardzo miło. P...
#237
Day 237
Mankind
#34
Day 34
Spoglądanie
Pałacyk Myśliwski Habsburgów w Wiśle fascynuje mnie od lat. Mam przed oczami polanę Przysłop pod Baranią Górą i jej okropne, kanciasto-bur...
#188
Day 188
Sprężystość
#theme-pastel
#183
Day 183
Mordor II
Kończę pracę. Jest około 21. Spoglądam przez okno i chce mi się zawołać do wszechświata: nieeeee! Słońce zaszło. I gdzie ja teraz zdjęcie zr...
#2
Day 2
Spleen, nieparyski
Za oknem deszcz. Taki listopadowy, a tymczasem styczeń powinien być. Szarość wlewa się do myśli. Nie lubię sobie na to pozwalać. I...
#192
Day 192
Przestrzeń życiowa
#242
Day 242
Równia półchyła
#theme-half
#352
Day 352
Magical evening
Wpadam dziś do Jaśka i Iwonki. Siedzimy i rozmawiamy sobie. Niezwykle mnie cieszy to spotkanie. Patrzę na ich mieszkanie, na to jak pi...
#463
Day 463
Odpust we wsi M. - Myślicielka