This site uses cookies to deliver the best possible experience. Learn more.
#2 120/365
58 streak
#280
Day 280
Pozłótka
Każdy dzień może być najzwyczajniejszy w świecie, albo najniezwyczajniejszy. Wszystko zależy od pozłótki. Nic nie wskazywało na żadną nadzwyc...
#282
Day 282
Ostatni zachód słońca w Łabędach
#theme-out-of-focus
#306
Day 306
Poranek w Gizie
Posyłanie myśli w inną stronę. To jak chodzenie spać. Konieczne.
#315
Day 315
A4
w stronę Krakowa
#334
Day 334
Filozof
#370
Day 370
Blade Runner
#394
Day 394
Fajna zielona woda
To miejsce jest niezwykłe, choć jest zwykłe dla ludzi je mijających, bo nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Stoję na mostku, dość już...
#417
Day 417
Krajobraz z turkusową koszulką
#432
Day 432
Czytając Hrabala
#436
Day 436
Bazy na Marsie
#437
Day 437
Lady in red
Czasami jest tak, że jak się obudzę, to przy pierwszym spojrzeniu przez okno wiem, że znajdę jakieś zdjęcie gdzieś. Czasami też tak, że wi...
#440
Day 440
Przeglądając się w starych kamienicach
#460
Day 460
Porankowe iluminacje
#79
Day 79
Między wschodami
Między wschodami a zachodami słońca zawsze jest coś. Nawet jakby się wydawało, że nic. Bo życie jest cudowne 😊
#94
Day 94
Spadanie
Miała być wiosna, a tu spadło się śniegowi, zawirowało, zatańczyło i uleciało chwilę później. Uwielbiam, takie kwietnie :)
#147
Day 147
3xM: Moja Majowa Mama
#152
Day 152
Rodzinny dzień
Dzisiaj zrobiliśmy sobie urodziny Esme, chociaż to wcale nie jest dzień jej urodzin. Bo każdy dzień jest dobry na świętowanie. Dzieci z...
#163
Day 163
Przemiany
Wiosna była krótka tego roku. Zimna jakaś wyjątkowo.
#193
Day 193
Zwykły dzień
W określeniu zwykły dzień kryje się pewna przewrotność. Pozornie takie stwierdzenie tchnie nudą, sugeruje nawet może nijakość. Tymczasem...
#198
Day 198
Ghost in Gliwice Marketplace
#224
Day 224
Bajka o szczęśliwym drzewie
Były tu kiedyś rozległe, pachnące łąki. Wieczorami wszyscy udawaliśmy się na świerszcze koncerty. Od wiosny zaczynały się...
#225
Day 225
Ruderka
Stoi sobie ruderka przy drodze. Zapomniana przez Boga i ludzi. I właśnie dlatego stoi.
#270
Day 270
Pstrowski
Budzę się. Nowy dzień. Każdy nowy dzień jest wspaniały. Wspaniale potencjalny. Celowo budzę się kilka godzin przed rozpoczęciem pracy, żeby...
#272
Day 272
Proza życia
Dziś pojechałam do sklepu. Czasem muszę, choć szczerze tego nie znoszę, mam zawsze milion ciekawszych rzeczy do zrobienia. Ale dziś to był...